SHEA RAFINOWANE ?!

SHEA RAFINOWANE ?!

MASŁO SHEA- rafinowane czy nierafinowane? O co chodzi?


Wyobraź sobie, że jesteś w supermarkecie i chcesz sobie kupić coś do picia. Stajesz przed półką i masz przed sobą sok pomarańczowy 100% z kawałkami owoców i napój o smaku pomarańczowym z zawartością owoców 20% (reszta to cukry, syropy no i woda oczywiście- najzdrowsza z całego składu;)). Mądry i świadomy konsument wybierze pierwszą pozycję nie tylko ze względu na smak ale, co ważniejsze, na zawartość witamin i wartości odżywczych. Podobnie jest z kosmetykami i ich naturalnymi składnikami. Im więcej produktu w produkcie tym lepiej. Proste, prawda?

A teraz przejdźmy do sedna. Masło shea. Nazywane jest skarbem Afryki nie bez powodu. Pozyskiwane jest z drzew Masłosza, które rosną tylko w tropikalnej części Czarnego Lądu. Zawarte w nim witaminy A, D, E, F idealnie troszczą się o suchą, popękaną i szorstką skórę. Masło ma działanie nawilżające, łagodzi podrażnienia i przyśpiesza gojenie się ran oraz chroni przed szkodliwym działaniem promieni UV. Co więcej, nakładanie niewielkiej ilości masła na suche i zniszczone włosy odżywia je i nadaje im zdrowy blask. Cud natury, nieprawdaż? Owszem, pod warunkiem, że wybierzemy ten właściwy produkt.

Rafinowane czy nie? Surowe masło shea (czyli pozyskane metodą ręczną z orzechów) zawiera najwięcej witamin i wartości odżywczych ale przy okazji może być zanieczyszczone pyłkami i kurzem (totalnie nieszkodliwymi ale delikatnie utrudniającymi rozsmarowywanie produktu po ciele). Takie masło można poddać rafinacji w celu oczyszczenia. Stosowane są metody naturalne, oparte na użyciu wody (może być na zimno, a może być to para wodna),  które nie wpłyną na kolor (od jasnokremowego po złoty), intensywny zapach i wartości odżywcze. To oczywiście bardziej  „humanitarne” rozwiązanie a efekt jest wart swej ceny. Niestety, niektóre firmy kosmetyczne sięgają po chemiczne metody w celu rozcieńczenia masła i zwiększenia wydajności jego produkcji. Po takiej rafinacji masło jest gładkie, jedwabiste, białe i bezzapachowe oraz, co najważniejsze, niemal całkowicie bezwartościowe. Jest też dużo tańsze ale w tym momencie trzeba się zastanowić czy warto płacić za kosmetyk złożony w dużej części z rozpuszczalnika? Moim skromnym zdaniem raczej nie ;)

Dodaj komentarz

* Nick:
* Adres e-mail: (Nie opublikowano)
   Strona internetowa (Adres strony z http://)
* Komentarz
Przepisz kod z obrazka