KAKTUS NIE TYLKO W DONICZCE

KAKTUS NIE TYLKO W DONICZCE

KAKTUS WYGLĄDA DOBRZE NIE TYLKO W DONICZCE- WŁAŚCIWOŚCI OLEJKU Z OPUNCJI FIGOWEJ, CZYLI KAKTUSA.

Tego jak wyglądają kaktusy nie trzeba nikomu tłumaczyć. Zielone takie, z kolcami. Czasem z kwiatem, czasem włochate. Ot wielka mi filozofia. Ponoć są niezniszczalne (choć przyznam, że mam jednego na sumieniu), a pasjonaci kolekcjonują co raz to nowe gatunki, nawet jeśli różnią się tylko długością kilku kolców. Są bohaterami drugiego planu w filmach o Dzikim Zachodzie i niejeden bajkowy bohater nadział się zadkiem na ich szpilki. I to by było na tyle w ogólnym zarysie roślinki zwanej kaktusem. Nic szczególnego, można obejść szerokim łukiem, żeby się tylko nie pokłóć. Zróbcie to, proszę bardzo, zostanie więcej dla mnie. Czego więcej? No dobrze, już wyjaśniam.

Opuncja figowa (z rodziny kaktusów) pod swą szorstką i niedostępną na pierwszy rzut oka powierzchownością kryje wiele cennych soków bogatych w witaminy i składniki odżywcze. Robi się z niej herbatkę (smaczna, polecam), dżem, środki wspomagające odchudzanie, kosmetyki i olejek. I właśnie temu ostatniemu postanowiłam się przyjrzeć dokładniej.

Olejek pozyskiwany z tej rośliny zawiera witaminę E w postaci gamma-tokoferolu co działa na skórę przeciwstarzeniowo (niektórzy nazywają go naturalnym botoksem!). Dodatkowo zawiera kwas linolowy Omega 6, który nawilża skórę, nadaje jej elastyczność i przyśpiesza gojenie się ran, a fitosterole hamują utratę wody ze skóry, co czyni ją gładszą, piękniejszą i młodszą. Połączenie tych wszystkich składników sprawia, że olejek ma działanie łagodzące i przeciwalergiczne (ponoć jest odpowiedni nawet dla osób z bardzo wrażliwą skórą).

Zanim więc powiesz, że prędzej Ci kaktus na ręce wyrośnie niż się z tym zgodzisz, lepiej to sprawdź. Może się bowiem okazać, że owy kaktus na ręce (albo olejek z niego wydobyty) to nic złego. Ba! Samo dobro, śmiem twierdzić. Jako dowód przyjmijmy, że bez tych wszystkich właściwości kaktusy nie miałyby szans na przetrwanie nawet kilku godzin na złowrogiej pustyni. A one co? Rosną tam sobie od tysięcy lat i mają wszystko w… pestkach ;)

Dodaj komentarz

* Nick:
* Adres e-mail: (Nie opublikowano)
   Strona internetowa (Adres strony z http://)
* Komentarz
Przepisz kod z obrazka